omega speedmaster moonphase

Z jaskrawymi kolorami w zegarkach jest tak, że rzadko kiedy pasują, ale tym razem projektant trafił w przysłowiowy punkt. Wspominane skale sprawiają, że pierścień, choć obraca się w jednym kierunku, raczej nie jest typowym bezelem nurkowym, a raczej dodatkowym timerem, tudzież wskazaniem drugiej strefy. Arabskie cyfry, zgodne ze stylem, mają swoją wychodzącą przy odpowiednim świetle trójwymiarowość i wraz ze 'strzykawkowymi' wskazówkami grają koncertowo nad tarczą typu fumé, najbardziej unikalnym designersko elementem frontu zegarka. Dla mnie największym problemem Monaco od zawsze było to, jak zegarek leży na nadgarstku. 39 mm kwadratowej koperty nosi się zupełnie inaczej, niż 39 mm zegarek z okrągłą obudową, zwłaszcza kiedy dorzucimy do tego konkretną grubość. Mechanizm ma 72 godziny rezerwy chodu i balans taktowany na 25200 A/h. Wychwyt zaopatrzono w krzemowy włos, co gwarantuje odporność na pola magnetyczne. Rezerwę generuje z kolei duży, centralny wahnik, ale w razie potrzeby sprężynę można dokręcić z koronki. Z niej też ustawia się datę (szybka korekta) oraz aktualny czas (z pomocną stop-sekundy). Aktor zamówił model bazujący na chronografie Mare Nostrum, pierwszym nowym modelu 'nowej' marki, i nazwał go Slytech Submersible. Model ten pozbawiono wyróżniającej osłony koronki, co czyniło zegarek bardziej konwencjonalnym, choć nadal 'charakternym’. W czasie pracy nad kręconym w roku 1996 filmem 'Daylight' Stalone zamówił model nr. Pierwszy mechaniczny czasomierz ze wskazaniem czasu we wszystkich strefach powstał dawno – bo jeszcze na początku lat 30. ubiegłego stulecia. Autorem mechanizmu był Louis Cottier, szwajcarski zegarmistrz, którego rewolucyjne rozwiązanie znalazło się w zegarkach topowych manufaktur.
Bardzo byśmy sobie życzyli, żeby Tissot – cytując klasyka – jednak poszedł tą drogą. Dlaczego? czytajcie dalej. Owa bransoleta, w typie Oyster, wykończona jest szczotkowaniem i zapinana na typowe, masywne zapięcie Seiko z kilkoma stopniami regulacji i zabezpieczeniem. Inne warianty przewidują gumowo-skórzany pasek (taki jak w modelu złotym), bransoletę mesh albo nylonowe NATO. Chronomat, choć stonowany i 'uładniony', nadal przejawia pewne agresywne elementy designu, które mogą mu przyspożyć w równej mierze gorących zwolenników jak i zagorzałych przeciwników – choć pewnie ta pierwsza grupa, włącznie z moją skromną osobą, będzie liczniejsza. Świetny poziom starannego wykonania i wykończenia zegarka, szczególnie przy odpowiednim oświetleniu, daje piękny efekt. Trzy warianty, każdy po 100 egzemplarzy, szybko znalazły swoich właścicieli. Pozostali musieli zadowolić się wariantem 300 T (wyraźnie różniącym się kilkoma detalami)... aż do 2020 roku. W wersji testowanej karbon połączony jest z kompozytem (prawdopodobnie żywicą polimerową), gumowym ringiem bezela, gumowymi wkładkami przycisków i koronki oraz tytanem (pokryte czarnym DLC śrubki w kształcie litery H) i wystającym poza powierzchnię bezela szafirowym szkłem, oczywiście z antyrefleksem.
replica cartier orologi Wrażenie to jednak szybko mija, bo czytelności zegarkowi odmówić nie sposób. Spośród sześciu dostępnych wariantów kolorystycznych, na czele z klasycznym, pomarańczowym Professionalem, do testu wybrałem niebieski (tudzież granatowy) wariant Caribbean. Dlaczego właśnie ten? Trywialnie powiedziałbym, że to kolor najlepiej pasujący do divera. Jest gotowy przeznaczyć na to 22500 PLN, a potem z przyjemnością zasiąść za kółkiem swojego sportowego auta i cieszyć się każdym kolejnym kilometrem połykanego asfaltu. Przesadzam powiecie? Pewnie, bo Carrera Automatic Chronograph na Heuer 02 to po prostu bardzo dobry chronograf na każdą okazję. Solidnie zrobiony, ładnie wykończony, z klasowym mechanizmem i historią w tle.