Wariant w stali, z 41mm kopertą, stalową bransoletą oraz srebrnym cyferblatem i automatycznym kalibrem 3136 będzie wydatkiem rzędu 28.000PLN. Gdyby postawić wszystkie 3 zegarki obok siebie – miałbym ogromny problem, by rzetelnie ułożyć je w kolejności od najlepszego do najgorszego. Każdy reprezentuje manufakturowe zegarmistrzostwo i bardzo zbliżoną estetykę. Dzisiaj dobrze utrzymane egzemplarze momentalnie znikają z rynku i pewnie pospołu zasługa to ich niewątpliwej klasy i reedycji. Reedycji, która jest wierna oryginałowi, z kilkoma uwspółcześniającymi zmianami. Grunt, że Seiko nie uległo pokusie korekty stylistyki, która 'Żółwiowi' nadaje cały charakter. Ojcem założycielem całego niemieckiego zegarmistrzostwa był Ferdinand-Adolf Lange. Urodzony w Dreźnie, w roku 1815 F.A.Lange jest bez wątpienia najważniejszą postacią w historii zegarmistrzostwa z Glashütte i okolic, a jego dokładną sylwetkę możecie przeczytać TUTAJ. Po nim stery przejmowali potomkowie, na czele z Emilem Lange i jego bratem Richardem, któremu zresztą dedykowana jest jedna z obecnych kolekcji marki. Kolejne nowe modele wyprzedają się w mgnieniu oka, co stanowi chyba najlepszy dowód uznania. A ja... w MING zakochałem się totalnie. Takie niezależne microbrandy absolutnie uwielbiamy. Wszystkie zegarki z linii Luminor mają jedną, wspólną cechę dotyczącą komfortu ich użytkowania. Mimo nie przekraczającej granic przyzwoitości średnicy, wynoszącej 44mm, zegarki na nadgarstku sprawiają wrażenie dużych i masywnych. Stalowa koperta waży swoje, co daje poczucie noszenia na przegubie solidnego kawałka stali. Te drugie w pełni uprawniają firmę do używania miana manufaktury – mają własne mechanizmy (także z modułami komplikacji i napędem łańcuchowym fuse) i lwią część komponentów obudowy i tarczy wykonywanych także własnym sumptem przez Pawła i wspierającą go Merę Poltik. Trochę inaczej sprawy mają się w przypadku zegarków naręcznych.
Trzy wkomponowane w środek tarczy totalizatory otoczono srebrnymi, wypolerowanymi ramkami i ozdobiono szlifem słonecznym. Na każdej z nich namalowano czarne indeksy i dołożono proste, wypolerowane wskazówki. Między mały sekundnik a licznik 12-godzinny Tissot wsadził nachylone pod kątem 45° okienko daty - pewnie najbardziej kontrowersyjny detal cyferblatu. Seria Fastrider była już obecna w ofercie marki od kilku lat, jednak jej nowe wcielenie to zupełnie inna historia. 3861 ma więc zaimplementowany wychwyt współosiowy Co-Axial. Ma też certyfikat METAS – Master Chronometer, który gwarantuje wysoką odporność antymagnetyczną (jak wysoką, o tym TUTAJ) min. dzięki krzemowemu włosowi balansu. Sam balans taktowany jest na 3 Hz, a pełne nakręcenie sprężyny głównej (wygodnie, niezakręcaną koronką) pozwoli zegarkowi odmierzać czas bez przerwy przez 50 godzin. Taką kompozycje dobrze widać pod wodą (gdyby się jednak pod nią czasem zanurzyć) i nad wodą oraz zwyczajnie stylowo wygląda. Ze srebrnym cyferblatem jest inaczej – co wcale nie znaczy gorzej. Historia Legend Divera ma swoje korzenie w dekadzie lat 60. XX wieku, kojarzonej zokresem fascynacji odkrywaniem mórz i oceanów, przekładającej się z kolei na rosnącą popularność zegarków przeznaczonych do nurkowania. Wówczas Longines zaprezentował model ref. 7042, charakteryzujący się prostym designem z czarną tarczą,zamkniętą w charakterystycznej kopercie typu Compressor.
Od kilku dobrych lat moda na vintage jest w branży zegarkowej pewniejsza niż śnieg w zimie i chyba już zdążyliśmy się do niej przyzwyczaić. Klasyka zawsze dobrze się sprzedaje (stąd i jej legendarna ponadczasowość) nie dziwi więc fakt coraz szerszego otwierania zakurzonych archiwów i wydobywania z nich kolejnych inspiracji. Oris na wzór swojego zegarka wybrał model z 1965 roku po czym stworzył jego bardzo wierną reedycję. pas cher Richard Mille rm 72 Tak byłoby najprościej, ale Dunin nie jest typem człowieka idącego na łatwiznę i kalkulującego na zimno. A że prywatnie kolekcjonuje zegarki i tematem się pasjonuje, do nowego projektu podszedł na poważnie. Przy bliskiej współpracy studia CD Project Red stworzono zegarek z jednej strony nowoczesny i futurystyczny, z drugiej inspirowany podobnymi czasomierzami z lat 70. ubiegłego wieku, np.