Jeśli mówimy o mechanizmach, to trzeba nadmienić, że Longines w pełni korzysta w tym zakresie z zasobów swojego właściciela - Swatch Group (SG). Należący do SG producent mechanizmów ETA wytwarza dla wybranych marek specjalnie modyfikowane kalibry, które marki te otrzymują 'na wyłączność'. Pomimo użycia maszyn i tak koniec końców tourbillon jest składany przez zegarmistrzów, a tych jak wiadomo w każdej firmie jest ograniczona liczba. Nie zmienia to jednak faktu, że jak pokazało życie polityka cenowa zaproponowana przez TAG Heuera z punktu widzenia rachunku ekonomicznego póki co się sprawdza, a sama marka mocno się rozwija. A że przy tym traci większość surowości na rzecz 'elegantszych' detali, to zapewne też nic złego. Dzięki nim zegarek nabrał elegancji, co z kolei predestynuje go do noszenia przy większej ilości okazji i strojów. Czy to idealny wybór na co dzień? O to postanowiłem zapytać osoby postronnej, choć wytrawnej w kolekcjonowaniu i dobrym guście. Na jej czarnej powierzchni nadrukowano sporych rozmiarów arabskie cyfry 1-12 oraz - już bliżej centralnej osi – cyfry 13-24, z wyjątkiem 15-tki, której miejsce zajął datownik. Szkoda, że jego okienko otoczono białą ramką, zaburzającą nieznacznie harmonijną całość. Niestety dużym minusem jak dla mnie jest brak sekundnika, gdyż po pierwsze zegarek sprawia wrażenie 'martwego', a po drugie nie można zbadać odchyłek dobowych. Po tygodniu testu (na ręku, w rotomacie oraz leżący w bezruchu) sumarycznej odchyłki minutowej zauważalnej w stosunku do kwarcowego zegarka nie stwierdziłem żadnej. Z tym Montblanc będzie się musiał mierzyć jeszcze jakiś czas, bo o ile modele tworzone w Villeret z kalibrami Minervy obronią się same, te podstawowe ścierać się muszą z potężną, rynkową konkurencją. Inna sprawa, że 1858 jest na tyle unikatowy, że jeśli Wam się podoba, to zwyczajnie powinniście go sobie kupić.
Ich kształt imitować ma drapacze chmur z wielkiej metropolii, z prostą bazą i smukłymi, cienkimi końcówkami niczym strzeliste, smukłe iglice. Wskazania uzupełnia prosty, polerowany sekundnik. Model, który do mnie trafił, to limitowana do 999 egzemplarzy wersja HyperChrome Automatic Chronograpch. Skoro o wskazówkach mowa - czekając na informację zwrotną od producenta, byłem przekonany, że wskazówki w nowej DS-1 są barwione na niebiesko metodą termiczną. Proces ten jest droższy i bardziej skomplikowany od barwienia chemicznego, ale daje świetny efekt. I choć samo zaimplementowanie do chronografu komplikacji powracającej wskazówki jest ponoć stosunkowo proste z zegarmistrzowskiego punktu widzenia, mało która firma decyduje się na takie rozwiązanie. A szkoda. Także w ciemnościach odczyt czasu to nie problem – substancja świecąca trafiła również na bezel oraz wskazówki zegarka: centralny sekundnik oraz sporą wskazówkę godzinową (częściowo szkieletowaną) i minutową. Niestety ta ostatnia przechodząc nad datownikiem całkowicie zasłania jego wskazania.
Zapina się na zatrzaskiwanego motylka, zakończonego sygnowaną klamrą. Fanem takich zapięć zwyczajowo nie jestem, ale breitlingowy motylek jest wygodny, nieprzesadnie wielki i dobrze dopasowujący się do kształtu nadgarstka. Replica Richard Mille Horloges Oprócz dumnego logo PADI na tarczy, model ten przewyższa tańsze propozycje Seiko chociażby ze względu na pięknie wykończoną tarczę, mechanizm lepszej jakości, szafirowe szkło i wkładkę bezela. Zatwardziałym sceptykom polecam znaleźć w tej cenie zegarek o porównywalnej jakości wykonania i równie atrakcyjny wizualnie np. u szwajcarskiej u konkurencji. Życzę powodzenia.