zegarek męski koperta 50mm

Od góry kopertę wieńczy bezel, który tak jak w pierwowzorze ma kształt koła zębatego, skomponowanego z elementów krzyża maltańskiego. W bezelu zamocowano płaskie, szafirowe szkło. Zanim o tym, co pod nim - jeszcze jeden mały, ale jakże istotny detal. Jeśli zewnętrze jest imponującym opakowaniem, to to, co kryje ono w sobie, mówiąc kolokwialnie – miażdży. Problematyczny może być mechanizm, a zakwalifikować się go jako lepszy/gorszy chyba obiektywnie nie da. Za Grand Seiko Spring Drive GMT trzeba zapłacić 24.900PLN i z pewnością będą to pieniądze wydane mądrze i zasadnie. Japońscy zegarmistrzowie znakomicie wykonują swoją pracę i tylko postrzegania marki nie są w stanie swoim kunsztem przeskoczyć. Za ten pomysł należy się prawdziwe uznanie. Napis Tissot jest odpowiednio historycznie dobrany i nadrukowany matowym, grubym tampondrukiem, a ostatni detal godny pochwał stanowi tzw. 'railtrack' czyli podziałka minutowa wraz z cyfrowymi indeksami. Dobrano dla nich bardzo interesujący, błękitny kolor, który przesadnie nie zwraca na siebie uwagi, ale świetnie współgra z kolorem tarczy. Stalowe ogniwa niestety posiadają dosyć irytującą przypadłość znaną wielu amatorom wszelakiego rodzaju bransolet – 'golą', czyli rwą włosy z nadgarstka. Drugi element, który chętnie widziałbym poprawiony, to zapięcie – mamy tutaj typową dla Seiko wytłaczaną blaszkę, ale nie jest to blaszka w stylu lat 60. Solidna konstrukcja pozbawia ten model efektu lekkości i raczej nie zapomnimy o nim tuż po jego założeniu - tym bardziej, gdy zdecydujemy się nosić go na fabrycznej bransolecie. Ta składa się z płaskich, dobrze spasowanych ogniw (skręcanych na śruby), zwężających się od 20 mm przy kopercie, do 16 mm przy motylkowym zapięciu.
Wiele się w tym zegarku może podobać, a wiele smaczków odkrywa się z czasem, nosząc go zapiętego na nadgarstku. Jeden egzemplarz Heritage 1945 wyceniono na 6.590PLN. Ten pierwszy, z jakże emblematyczną, czerwoną osłoną z aluminium, jest dzisiaj kolekcjonerskim rarytasem. Snoopy’ego z kolei początkowo nie chcieli zamawiać nawet wytrawni kolekcjonerzy, a kilka lat później osiągał zawrotne ceny na rynku wtórnym. 2003 to automatyczny naciąg (realizowany przez centralny wahnik), bardzo pokaźna, 10-dniowa rezerwa chodu (uzyskiwana z trzech bębnów sprężyny głównej) i GMT, czyli druga strefa czasowa ze wskazaniem AM/PM (czyli przed i po południu). Ale poza funkcjonalnością kaliber ma też kilka perełek konstrukcyjnych. Przy moim, głównie siedzącym trybie życia, często zdarza się, że zegarek muszę dokręcać z koronki, bo delikatne i sporadyczne ruchy nad klawiaturą nie wystarczają, aby w dostatecznym stopniu nakręcić sprężynę zegarka. 3 i 9 umiejscowiono dwie małe tarczki, matowe, z białymi aplikacjami oraz wskazówkami. Ta po prawej odpowiada za wskazanie licznika 30-minutowego, po lewej zaś pracuje mały sekundnik.
pas cher Omega Speedmaster Montres Spora ilość masy świecącej oraz duże, wyraźne indeksy kontrastujące z tarczą zapewniają znakomitą czytelność, nawet w ciemności. Zastosowanie rozwiązania GMT z dwiema wskazówkami dodatkowo doprecyzowuje możliwość dokładnego odczytywania czasu w innej strefie, a datownik jest dla mnie komplikacją obowiązkową. Choć z pozoru przy dość skromnej gabarytowo kopercie (41mm średnicy) patent JLC może wydawać się wielkościowo przesadzony (stylistycznie rzecz jasna), jest to w gruncie rzeczy fajne rozwiązanie, nadające całości charakteru i wyróżniające spośród całej masy standardowo wyglądających chronografów.