zegarek na reke męskie

Z tarczy, prócz godzin i minut, odczytamy również dzień, miesiąc, datę i fazę Księżyca. Jest to możliwe dzięki automatycznemu mechanizmowi, oznaczonemu jako MB 29.18. W rzeczywistości za bazę posłużyła Sellita, do której dołożono moduł rocznego kalendarza. Jego wskazania modyfikuje się przy użyciu widocznych w bocznej powierzchni koperty korektorów. Zbudowany z 277 w większości powstających in-house komponentów kaliber posiada 65 godzinną rezerwę chodu uzyskiwaną dzięki dwóm bębnom sprężyny. Chronograf wyposażony jest w centralny sekundnik oraz liczniki: 30-minutowy i 12-godzinny. Ten drugi w postaci wspomnianego wcześniej, obrotowego dysku, zastąpił stosowane powszechnie analogowe rozwiązanie z małą wskazówką. replik breitling superocean-heritage uhren Zapewniający 48 godzinną autonomię chodu (przy pełnym naciągu sprężyny) mechanizm posiada certyfikat chronometru C.O.S.C. (Controle Officiel Suisse des Chronometres). Gwarantuje to znakomite wartości robocze pracy kalibru. Wahanie dobowe mieści się w zakresie -2/+4s. W rzeczywistości jest jednak jeszcze mniejsze. Zegarek z segmentu 'entry level' jest doskonałym sprawdzianem na swego rodzaju test spójności oferty. Z jednej strony to prosty model bez fajerwerków w postaci repetycji, z drugiej jednak należy do oferty firmy, która ma w sprzedaży niezliczone cuda i reprezentuje Wielką Trójkę szwajcarskiego zegarmistrzostwa. Tarcza... a raczej to co pełni jej funkcję, to szafirowy (szafirowe szkło) dysk z zewnętrznym, czarnym pierścieniem minutowym i 11 dużymi indeksami aplikowanymi na idealnie błyszczący ring. Na szafir nałożono delikatną podziałkę małej sekundy oraz obwódkę z podziałką minutową licznika chronografu. Również bezpośrednio na szkło naniesione jest logo HUBLOT i mała ramka datownika na godz. 4:30. Od początku wiadomo było, że zgodnie z filozofią Bivera, nowa Autavia nie będzie dokładną reedycją. Takie podejście do tematu jest według charyzmatycznego CEO nie fair w stosunku do kolekcjonerów i nowych klientów, którym nie powinno się oferować produktu dokładnie skopiowanego z pierwowzoru. Ref.
Jej pięcioelementowy design od razu skojarzył mi się z bransoletami od IWC. Pod względem jakości to oczywiście zupełnie inny pułap, mimo wszystko nie można odmówić tej konstrukcji oczekiwanej solidności. Mamy tu bezpieczne sportowe zapięcie od Seiko, które może nie jest wyrafinowane, ale zawsze zdaje egzamin. Ogniwa, bez niespodzianki, łączone są na wciskane sztyfty. Z historycznego punktu widzenia, model Spartak był pierwszym czeskim zegarkiem. Dlatego nie można się dziwić, że posiada u naszych południowych sąsiadów kultowy status. Paradoksem jest natomiast to, że pierwszy Spartak był mniej 'oryginalną' konstrukcją, niż nowoczesny wypust. Główna różnica tkwi w mechanizmie. Za pomoc w realizacji sesji zdjęciowej dziękujemy salonowi Mercedes Inter-Car Zabrze. 9% branży, ta jest jeszcze bardziej odporna na korozję, pozwala się doskonale polerować i długo utrzymuje oryginalny wygląd. Może na oko ciężko odróżnić ją od tej standardowej - 316L – ale w finalnym produkcie subtelne różnice są widoczne. 800 A/h (4Hz), stop sekundę i pokaźny - jak na poziom cenowy - wachlarz zdobień. Przez szafirowe szkło dekla możemy podziwiać pasy genewskie na szkieletowanym wahniku z logo marki (grecką literą PHI), perłowanie na mostkach i termicznie barwione na niebiesko śrubki.
Nakręcanie jest wygodne dzięki sporej, wystającej nieco poza obrys koperty koronce z ząbkowanym brzegiem, a ustawianie czasu intuicyjne, choć niestety werk nie ma opcji stop-sekundy. Opisany wcześniej przycisk zmiany czasu na drugiej tarczy działa równie bezproblemowo. Chwali się również - tak jak pisaliśmy przy okazji premiery - że Longines nie zdecydował się na wprowadzenie okienka daty, ani na umieszczenie napisu 'Automatic'. Gdyby podjęto takie kroki, tarcza mocno straciłaby nie tylko na wierności oryginałowi, ale i na czytelności - i tak jest tu już dosyć tłoczno, choć muszę przyznać, że w codziennym użytkowaniu nie miałem problemów z szybkim odczytywaniem godziny.